Zakrzówek zachwyca turkusową wodą, wapiennymi skałami i wyjątkowym krajobrazem. Dla wielu mieszkańców Krakowa to jedno z miejsc, w których można odpocząć od miejskiego zgiełku. Jednak pod powierzchnią akwenu kryje się obraz, którego trudno pogodzić z tym, co widać na pierwszy rzut oka.
Podczas kolejnej akcji sprzątania dna Zakrzówka nurkowie wydobyli między innymi dziesiątki opon, wózki sklepowe, muszle klozetowe, grille, parasole oraz worki pełne butelek i puszek. Skala zebranych odpadów pokazuje, że problem nie kończy się na śmieciach widocznych na powierzchni.
Przeczytaj również: Karta Krakowska zmienia miejsce. Od teraz znajdziesz ją w aplikacji mKraków
Pod wodą czekała góra odpadów
Finał czwartej edycji akcji „Sprzątanie Dna Zakrzówka” odbył się 4 października. Na miejsce przyjechali nurkowie, wolontariusze oraz przedstawiciele klubów i organizacji związanych z akwenem. Tym razem również nie zabrakło pracy.
Z dna zbiornika wydobyto pięć wielkich opon oraz 27 kolejnych opon samochodowych. Do tego doszło osiem wózków sklepowych, które znalazły się pod wodą mimo swojej zupełnie oczywistej funkcji. Nurkowie wyciągnęli również około 45 worków wypełnionych butelkami, puszkami i innymi odpadami.
Lista znalezisk robi jeszcze większe wrażenie, gdy pojawiają się na niej dwie muszle klozetowe, parasole, grille oraz stalowe konstrukcje. To przedmioty, których obecność na dnie popularnego miejskiego akwenu trudno uznać za przypadek.
Każdy kolejny przedmiot wydobywany z wody jest jednocześnie przypomnieniem, że to, czego nie widać z brzegu, wcale nie znika.
Interesuje Cię usługa implanty w jeden dzień Kraków – skontaktuj się!
Niemal 140 osób ruszyło posprzątać Zakrzówek
W tegorocznej akcji wzięli udział nurkowie zrzeszeni w klubach, przedstawiciele stowarzyszeń i organizacji, a także osoby działające indywidualnie. W samym finale zarejestrowano niemal 140 uczestników.
Za przedsięwzięciem stoi Klub Płetwonurków LOK „Litoral” – Kraków. W sprzątanie angażują się również zaprzyjaźnione kluby, stowarzyszenia i organizacje. Wydarzenie wspierał między innymi Zarząd Infrastruktury Sportowej, który zarządza akwenu w imieniu Gminy Miejskiej Kraków.
Dla uczestników nie jest to jednak jednorazowe wydarzenie organizowane raz w roku. Prace porządkowe prowadzone są przez wolontariuszy przez cały rok, a jesienny finał stanowi podsumowanie ich działań.
Zakrzówek sprzątany jest już od kilku lat
Społeczna akcja „Sprzątanie Dna Zakrzówka” rozpoczęła się w 2023 roku. Jej pomysłodawcy i uczestnicy od początku chcieli nie tylko usuwać odpady z akwenu, ale również zwracać uwagę na problem zaśmiecania jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc Krakowa.
Każda kolejna edycja pokazuje, że nurkowie mają ręce pełne pracy. Podczas gdy spacerowicze i osoby wypoczywające nad wodą widzą przede wszystkim taflę akwenu, osoby schodzące pod powierzchnię odkrywają zupełnie inną stronę Zakrzówka.
To właśnie dlatego akcja ma znaczenie wykraczające poza samo sprzątanie. Jest próbą pokazania mieszkańcom, że odpowiedzialność za stan tego miejsca nie kończy się w momencie opuszczenia parku.
To, co wrzucone do wody, nie znika
Opona wrzucona do akwenu, puszka pozostawiona na brzegu czy plastikowa butelka mogą wydawać się pojedynczym, nieistotnym incydentem. Problem zaczyna się wtedy, gdy takich zachowań są dziesiątki, setki lub tysiące.
Z czasem odpady trafiają coraz głębiej, a ich usunięcie staje się znacznie trudniejsze. Potrzebni są ludzie, specjalistyczny sprzęt, a w przypadku sprzątania pod wodą również wyszkoleni nurkowie.
Właśnie dlatego obraz opon, wózków sklepowych czy muszli klozetowych leżących na dnie Zakrzówka powinien dawać do myślenia. To nie tylko kwestia estetyki. Każdy odpad pozostawiony w takim miejscu staje się częścią problemu, z którym później ktoś musi się zmierzyć.
Największym marzeniem jest brak kolejnej akcji
Organizatorzy przyznają, że ich największym marzeniem jest moment, w którym podobna akcja przestanie być potrzebna. Chcieliby doczekać roku, w którym nurkowie zejdą pod wodę i nie znajdą tam niczego, co wymagałoby wydobycia.
Na razie jednak rzeczywistość jest inna. Kolejne edycje pokazują, że dno akwenu nadal potrzebuje pomocy, a wolontariusze mają co robić.
Paradoks polega na tym, że najlepszym efektem ich pracy byłaby sytuacja, w której ich praca przestałaby być konieczna.
Zakrzówek potrzebuje nie tylko nurków, ale też odpowiedzialnych odwiedzających
Za stan akwenu nie odpowiadają wyłącznie osoby organizujące akcje sprzątania. Dużo zależy od każdego, kto odwiedza Park Zakrzówek. Śmieć zabrany ze sobą i wyrzucony do odpowiedniego pojemnika nie trafi na dno. Butelka pozostawiona na brzegu może już jednak zakończyć swoją drogę w wodzie.
Dlatego organizatorzy apelują, aby odpady zabierać ze sobą lub korzystać z dostępnych pojemników. To prosty gest, który może ograniczyć skalę problemu.
Zakrzówek jest jednym z najbardziej wyjątkowych miejsc Krakowa. Jego uroda przyciąga tłumy, ale właśnie dlatego wymaga szczególnej troski. Podczas gdy na powierzchni można podziwiać czystą taflę wody, kilkanaście metrów niżej może czekać zupełnie inny obraz.
Nurkowie po raz kolejny pokazali, co znajduje się pod powierzchnią. Teraz wiele zależy od tego, czy mieszkańcy i odwiedzający potraktują ten widok jako ostrzeżenie, czy za rok wolontariusze znów będą musieli wyciągać z dna kolejną górę śmieci.
