W środę 14 stycznia 2026 r. wieczorem doszło do groźnego wypadku. W rejonie parkingu przy stoku narciarskim na Górze Chełm w Myślenicach siedmioletni chłopiec niespodziewanie wpadł do głębokiej studni.
Zdarzenie miało miejsce około godziny 20:00 przy ulicy Leśnej, w miejscu często odwiedzanym przez rodziny i narciarzy. W pewnym momencie podczas zabawy lub spaceru, chłopiec stracił równowagę i wpadł do studni o głębokości około 6 metrów, która znajdowała się bezpośrednio na nieoświetlonym fragmencie terenu parkingu. Na szczęście, w chwili zdarzenia w studni nie było wody, co znacząco zmniejszyło ryzyko poważnych obrażeń.
Błyskawiczna reakcja służb
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. W krótkim czasie przybyły trzy zastępy straży pożarnej, które podjęły akcję ratunkową z pełnym zaangażowaniem. Strażacy, działając sprawnie i bez chwili wahania, rozpoczęli ewakuację chłopca ze studni. Już po siedmiu minutach od rozpoczęcia działań ratowniczych dziecko zostało bezpiecznie wydobyte na powierzchnię.
Przytomny siedmiolatek został następnie przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Według wstępnych informacji nie odniósł on widocznych obrażeń. Ratownicy podkreślają jednak, że po tak stresującym przeżyciu standardem jest przeprowadzenie dokładnych badań i dalszej obserwacji, nawet jeśli na pierwszy rzut oka stan dziecka wydaje się stabilny.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sensacyjne odkrycie w Krakowie – odnaleziono obraz Józefa Mehoffera „Powstanie warszawskie”
Policja bada okoliczności wypadku. Dalsze kroki zależne od decyzji rodziców
Sprawa wypadku siedmioletniego chłopca, który wpadł do studni na terenie parkingu przy stoku narciarskim w Myślenicach, trafiła do policji. Jak informuje rzecznik myślenickiej komendy, Dawid Wietrzyk, funkcjonariusze przeprowadzili już na miejscu szczegółowe oględziny. W czwartek zaplanowano również analizę zapisu monitoringu, który może pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
Jak wyjaśnia rzecznik, jest to przestępstwo ścigane na wniosek, dlatego policjanci będą teraz kontaktować się z rodzicami chłopca. – W tym przypadku jest to przestępstwo ścigane na wniosek, więc my będziemy się teraz kontaktować z rodzicami tego dziecka. Ewentualne dalsze czynności będą już zależeć od ich decyzji – dodaje.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do odsunięcia pokrywy studni mogło dojść podczas odśnieżania parkingu. Niewykluczone, że zrobił to pług śnieżny pracujący na tym terenie. Te informacje będą teraz dokładnie weryfikowane przez śledczych.
Ku przestrodze
To zdarzenie to przypomnienie o zagrożeniach, które mogą czaić się nawet w pozornie bezpiecznych miejscach. Studnie i inne otwarte głębokie odwierty, szczególnie te niezabezpieczone i niewidoczne w pobliżu ciągów komunikacyjnych, stanowią poważne ryzyko, zwłaszcza dla najmłodszych. W świetle tego incydentu lokalne społeczności i odpowiednie służby powinny rozważyć dodatkowe środki bezpieczeństwa w podobnych miejscach.
Na szczęście dramatyczna sytuacja w Myślenicach zakończyła się pomyślnie. Wciąż jednak warto pamiętać, że uważna opieka nad dziećmi oraz szybka reakcja służb są kluczowe w zapobieganiu tragediom. Dzięki profesjonalizmowi ratowników oraz odrobinie szczęścia, ten wypadek nie stał się tragedią.
Doświadczony stomatolog w Krakowie, zadba kompleksowo o Twój uśmiech. Umów się na konsultację i poznaj dostępne aparaty ortodontyczne.
