Strefa Czystego Transportu (SCT) zadebiutowała w Krakowie 1 stycznia 2026 r. i już po miesiącu działa jak potężne narzędzie budżetowe. System, który ma ograniczyć emisję spalin i poprawić jakość powietrza, przyniósł miastu ponad 4 mln zł wpływów z opłat za wjazd. Tym samym budzi zarówno nadzieje ekologów, jak i sprzeciw kierowców oraz mieszkańców miast ościennych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Aż 1200 darmowych pączków do rozdania w Krakowie!
Jak działa Strefa Czystego Transportu?
Strefa Czystego Transportu obowiązuje w ok. 60% obszaru Krakowa i dotyczy pojazdów, które nie spełniają określonych norm emisji spalin. Zgodnie z uchwałą, od 1 stycznia 2026 r. kierowcy mogą poruszać się po strefie tylko wtedy, gdy:
- ich pojazd spełnia normę Euro 4 (benzyna) lub Euro 6 (diesel), albo
- w roku 2026 uiszczą opłatę za wjazd, jeżeli ich auto nie spełnia wymogów.
W latach 2026–2028 wprowadzono okres przejściowy, który pozwala użytkownikom starszych samochodów:
- płacić 2,50 zł za godzinę w strefie,
- kupować opłatę dzienną (w 2026 r. 5 zł za cały dzień),
- wykupić abonament miesięczny (100 zł w 2026 r., a potem więcej).
Daje to kierowcom czas na dostosowanie się lub zmianę pojazdu na bardziej ekologiczny.
Miliony złotych w miejskiej kasie
Już w pierwszym miesiącu funkcjonowania SCT do budżetu Krakowa wpłynęło ponad 4 mln zł. Działanie systemu wygenerowało około 30 tys. opłat abonamentowych i blisko 243 tys. opłat godzinowych. To pokazuje ogromne zainteresowanie i skalę wpływów.
System SCT przeprowadził również ponad 1,85 mln sprawdzeń pojazdów w internecie, a urzędnicy rozpatrzyli pozytywnie ponad 75 tys. wniosków uprawniających do bezpłatnego wjazdu (np. pojazdy spełniające normy lub zarejestrowane wcześniej).
Reakcje mieszkańców i kontrowersje
Nowe zasady wywołały gorącą dyskusję społeczną. Część kierowców i mieszkańców gmin ościennych uważa, że SCT to dodatkowe obciążenie finansowe. Szczególnie jest to uciążliwe dla osób, które dojeżdżają do pracy lub usług w Krakowie starszymi samochodami. Nie brakowało sytuacji, w których protestujący niszczyli lub kradli znaki drogowe informujące o Strefie Czystego Transportu.
Ponadto w pierwszych dniach działania SCT straż miejska prowadziła kontrole, które skutkowały mandatem lub pouczeniem dla kierowców, którzy nielegalnie wjechali do strefy bez opłacenia należności.
Kto może wjechać bez opłat?
Aktualne przepisy dają szerokie zwolnienia:
- pojazdy spełniające standardy emisji – bez opłat,
- samochody z polskimi rejestracjami spełniające normy – automatycznie dodane do systemu,
- mieszkańcy Krakowa – jeśli zgłoszą swoje auta w systemie przed wejściem strefy.
Takie podejście ma złagodzić konsekwencje dla mieszkańców miasta, jednocześnie naciskając na ograniczenie starych, bardziej zanieczyszczających aut.
SCT – recepta na czystsze powietrze?
Zwolennicy SCT podkreślają, że to kluczowy krok ku ograniczeniu emisji z transportu, który odpowiada za znaczną część zanieczyszczeń powietrza w Krakowie. Według ekspertów SCT ma potencjał, by znacząco ograniczyć szkodliwe substancje i poprawić jakość życia mieszkańców, jeśli będzie skutecznie egzekwowana i rozwijana w kolejnych latach.
Marzysz o prostym uśmiechu? Nasz ortodonta Kraków pomoże Ci go osiągnąć szybko i skutecznie.
